Hello and welcome! :)
Today, I’m mainly sharing my personal thoughts and the changes in my life when it comes to using my phone.
In my last post, I wrote about wanting to do something ‘for people’, and also about how hard it is for me to strike a balance between mindless scrolling and actually using social media to achieve my goals.

From me to people
I recently came across a new project – a few girls have set up a group focused on digital wellness, and I managed to get in touch with them. We’re going to collaborate, which I’m really excited about, because here on the blog I’m aware that not many people read my posts (perhaps I write them mainly for myself), and now I have the chance to create something for a slightly wider audience.
Balance
I’m still thinking about using social media for things like promoting my business, which is a brilliant idea, but previously I found it hard to strike a balance between using my phone for work, inspiration and so on, and letting that time slip away into mindless scrolling.
If I have a problem, I like to write it down, and that’s what I did in this case – I took a notebook, my favourite pen, and in the middle of the page I wrote down what the problem was. Then I drew arrows leading to questions: “Why is this a problem?”, “How can I change this?” and similar ones.
Conclusions: I need to be very careful if I want this to work. I came up with the idea of preparing content once a week, in advance, and scheduling posts for the following week. That way, I can easily use social media infrequently and only for ‘work’ purposes. This also led to the idea of logging into all social media accounts only on my work phone and using it once a week, whilst using my private phone on a daily basis. Well, these casual thoughts from the Easter period led me to...
A day without a phone
One Easter day, my phone ran out of battery first thing in the morning. Instead of charging it, as I would have done on any other day, I put it away in a drawer and didn’t take it out until 10 pm. What did I do and how did I feel?
- I went to mass and spent time with my family
- I wrote 4–5 pages of my master’s thesis (in a single day – am I crazy???)
- I went on the treadmill and read a book
- I went to the countryside with my parents and visited a friend and her boyfriend there, completely without my phone (I sent her a message on my laptop before leaving) - we watched a film together, had a chat, and then they drove me home
- my mind had a break from constant distractions
- I felt as though I had more time during the day
- I gained some mental space for...
Reflections
We often don’t realise how much we’re missing out on because of the increased time we spend in front of screens. I get much more pleasure from going for a walk with my dog than from looking at what a friend I haven’t spoken to in seven years has posted on her Instagram story.
Of course, I believe social media is a great tool that can be used wisely for good purposes and to reach a huge number of people. However, you have to be able to avoid getting lost in it, and that is a skill I want to develop in myself.
I recently came across the ScreenZen app – it allows you to limit the number of times you open a particular app during the day, and each time you open it is preceded by a pause of a few seconds (you can set the number of openings and the length of the pause yourself). It can block both apps and websites. In my next post, I’ll let you know if it’s reduced my mindless scrolling through the apps that are still on my phone.
Without further ado – see you next time!
Stay tuned! ♥
Witam i zapraszam! :)
Dzisiaj głównie moje personalne przemyślenia i zmiany w moim życiu, jeśli chodzi o korzystanie z telefonu.
W ostatnim poście pisałam o chęci zrobienia czegoś "dla ludzi", a także o tym, że ciężko mi zbalansować bezmyślne scrollowanie z faktycznym używaniem social mediów do realizowania moich celów.

Od siebie dla ludzi
Ostatnio natrafiłam na nowo utworzony projekt - kilka dziewczyn stworzyło grupę o tematyce digital wellness i udało mi się z nimi skontaktować. Nawiążemy współpracę, co bardzo mnie cieszy, ponieważ tutaj na blogu mam świadomość tego, że moich postów nie czyta wiele osób (być może piszę je głównie dla siebie), a teraz mam okazję stworzenia czegoś dla nieco szerszej publiczności.
Balans
Nadal zastanawiam się nad używaniem social mediów w ramach np. promowania firmy, co jest świetnym pomysłem, jednak wcześniej ciężko było mi znaleźć "złoty środek" jeśli chodzi o korzystanie z telefonu dla pracy, inspiracji, itp., a zamienianie tego czasu w bezmyślne scrollowanie.
Jeśli mam jakiś problem, lubię go sobie rozpisać, i tak też zrobiłam w tym przypadku - wzięłam zeszyt, ulubiony długopis i na środku kartki napisałam, w czym leży problem. Następnie narysowałam strzałki prowadzące do pytań: "Dlaczego jest to problem?", "Jak mogę to zmienić?" i podobne.
Wnioski: Muszę być bardzo uważna, jeśli chcę, żeby to zadziałało. Wymyśliłam opracowywanie kontentu raz w tygodniu, na zapas, i ustawianie postów na przyszły tydzień. W taki sposób mogę bez problemu korzystać z social mediów rzadko i tylko w celach "służbowych". Tutaj pojawił się też pomysł zalogowania się na wszystkich social mediach jedynie na telefonie służbowym i używanie go raz w tygodniu, a na codzień korzystanie z prywatnego telefonu. No cóż, takie luźne przemyślenia z okresu wielkanocnego skłoniły mnie do...
Dzień bez telefonu
Jednego świątecznego dnia mój telefon rozładował się z samego rana. Zamiast naładować go, tak jak zrobiłabym to każdego innego dnia, schowałam go do szuflady i wyciągnęłam dopiero o 10. wieczorem. Co robiłam i jak się czułam?
- byłam na mszy i spędzałam czas z rodziną
- napisałam 4-5 stron pracy magisterskiej (jednego dnia, am I crazy???)
- chodziłam na bieżni i czytałam książkę
- pojechałam na wieś z rodzicami i tam wybrałam się do przyjaciółki i jej chłopaka, zupełnie bez telefonu (napisałam jej wiadomość na laptopie przed wyjazdem) - obejrzeliśmy razem film, porozmawialiśmy, a później odwieźli mnie do domu
- moja głowa odpoczęła od ciągłych rozpraszaczy
- miałam wrażenie większej ilości czasu w ciągu dnia
- zyskałam przestrzeń w głowie na...
Refleksje
Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele umyka nam przez podwyższony czas przed ekranem. Mi dużo większą przyjemność sprawia wyjście na spacer z moim psem, niż oglądanie, co koleżanka, z którą nie mam kontaktu od 7 lat, wstawiła na swoją relację na Instagramie.
Oczywiście uważam, że social media to świetne narzędzie, które można mądrze wykorzystać w dobrym celu i dotrzeć do ogromnej ilości osób. Jednak trzeba potrafić się w tym nie zatracić i to jest umiejętność, którą chcę u siebie wypracować.
Natrafiłam ostatnio na aplikację ScreenZen - pozwala ona ograniczyć ilość wejść na daną aplikację w ciągu dnia, a każde wejście jest poprzedzane kilkusekundową pauzą (ilość wejść i długość pauzy można samemu ustawić). Może blokować zarówno aplikacje, jak i strony internetowe. W następnym poście dam znać, czy ograniczyło to moje bezmyślne zaglądanie w aplikacje, które jeszcze na moim telefonie pozostały.
Nie przedłużając - do następnego!
Stay tuned! ♥