
We started the day in a special way – with a morning “Happy Birthday” for Sara, who turned 13 today. Not so long ago she was a little girl, and now she’s already a teenager… time really flies.

After the birthday morning, we went on a trip – this time our destination was Srebrna Góra Fortress.


Right from the start we were welcomed by a strong, icy wind, which quickly made us question whether we were dressed warmly enough.

The walk up to the fortress went quite smoothly, despite the icy path.

Once at the top, we headed to the viewing terrace, where we admired the mountain panorama – the views were truly breathtaking… sometimes quite literally, because the wind was blowing like crazy.

After leaving the terrace, things improved – the fortress walls protected us from the freezing gusts.

We explored the fortress both inside and outside, and along the way we even met goats and geese, which was an extra attraction for the kids.


The fortress itself makes a huge impression – its history, scale, and atmosphere really spark the imagination.

After sightseeing, it was time for lunch in a beautiful restaurant inside the fortress, a perfect way to end an active day.

Actifit result: over 14,000 steps – a solid dose of movement, fresh air, and quality family time.

It was a truly successful day – the kids were happy, we were happy too, and Sara was additionally surprised by her present.

A graphic tablet is now waiting for her first projects and beautiful creations.

Days like this stay in your memory for a long time.

Pl:
Dzień zaczęliśmy wyjątkowo – od porannego „Sto lat” dla Sary, która dziś kończy 13 lat. Jeszcze niedawno mała dziewczynka, a dziś już nastolatka… czas leci zdecydowanie za szybko.

Po urodzinowym poranku ruszyliśmy na wycieczkę – tym razem celem była Twierdza Srebrna Góra.

Już na miejscu przywitał nas porywisty, lodowaty wiatr, który szybko wzbudził wątpliwości, czy aby na pewno dobrze dobraliśmy ubrania.

Podejście pod twierdzę poszło jednak całkiem sprawnie, mimo oblodzonej drogi.

Na górze udaliśmy się na taras widokowy, gdzie podziwialiśmy panoramę gór – widoki naprawdę zapierały dech w piersiach… czasem dosłownie, bo wiatr wiał tam jak szalony.

Po zejściu z tarasu było już zdecydowanie lepiej – mury twierdzy skutecznie chroniły przed mroźnymi podmuchami.

Zwiedziliśmy obiekt zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, a po drodze trafiliśmy nawet na kozy i gęsi, co było dodatkową atrakcją dla dzieci.

Sama twierdza robi ogromne wrażenie – historia, przestrzeń i klimat miejsca naprawdę działają na wyobraźnię.

Po zwiedzaniu przyszedł czas na obiad w pięknej restauracji wewnątrz twierdzy, idealne zakończenie intensywnej części dnia.

Wynik Actifit: ponad 14 000 kroków – solidna dawka ruchu, świeżego powietrza i wspólnego czasu.

Dzień był naprawdę udany – dzieciaki zadowolone, my również, a Sara dodatkowo zaskoczona prezentem.

Tablet graficzny już czeka na pierwsze projekty i tworzenie pięknych grafik.

Takie dni zostają w pamięci na długo.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io





-